• Wholesale Jerseys
  • ,
  • Wholesale Jerseys
  • ,
  • wholesale jerseys
  • ,
  • Cheap Jerseys
  • ,
  • Cheap Elite Patriots Jerseys
  • ,
  • wholesale jerseys
  • ,
  • cheap nba jerseys
  • ,
  • cheap nhl jerseys
  • ,
  • nfl wholesale jerseys
  • ,
  • cheap jerseys
  • ,
  • cheap nfl jerseys
  • ,
  • wholesale jerseys
  • ,
  • cheap jerseys
  • ,
  • cheap jerseys wholesale
  • ,
  • cheap jerseys
  • ,
  • cheap jerseys
  • ,
  • Cheap Stephen Curry Jerseys
  • ,
  • Cheap Fake NFL Jerseys from China Wholesale
  • ,
  • Cheap Cleveland Cavaliers Jerseys
  • ,
  • wholesale jerseys
  • ,
  • cheap jerseys
  • ,
  • cheap nfl jerseys
  • ,
  • nfl jerseys
  • ,
  • nfl jerseys china
  • ,
  • cheap nfl jerseys
  • ,
  • cheap jerseys
  •  

    Święto Policji w Oleśnie

    29 lipca w Oleśnie odbyły się wojewódzkie obchody święta policji. Na tej jakże ważnej uroczystości obecna była nadinsp. Irena Doroszkiewicz, która tydzień temu z rąk prezydenta Bronisława Komorowskiego odebrała nominację generalską. Jest pierwszą kobietą generałem w polskiej policji, gratulacje!
    Pani generał w swoim przemówieniu przypomniała, że w tym roku minęło 25 lat od uchwalenia przez Sejm ustawy o policji. Miała spełniać trzy cele: dostosować działanie formacji do zasad demokratycznego państwa prawa, odpolitycznić formację i wprowadzić cywilny nadzór nad jej funkcjonowaniem.
    Jak podkreślała Pani generał, wszystkie te cele udało się osiągnąć.
    – Ich miarą jest nie tylko wysokie zaufanie społeczne do policji, ale także ogromne zainteresowanie chętnych do wstępowania w szeregi naszej formacji – mówiła Pani generał.
    I to prawda, na święto policji w umundurowaniu przyszedł czteroletni Fabian z Olesna. Z dumą siedział na kolanach inspektora Jana Lacha, zastępcy komendanta wojewódzkiego. Wszystkich, w tym Panią Generał, przekonywał, że w przyszłości chce być policjantem.

    11145055_1132714440077741_7827900842491345929_o

    11780045_1132714230077762_5337060083256016274_o

    Po nowemu

    Jesienne wybory do parlamentu prawdopodobnie odbędą się już wedle nowego prawa wyborczego. Obie izby parlamentu  przyjęły wniesioną przez urząd prezydencki ustawę zawierającą kilka istotnych zmian do dotychczasowego Kodeksu Wyborczego.  Najważniejsze zmiany sprowadzają się do kilku punktów. Są one zresztą pokłosiem problemów jakie towarzyszyły ostatnim wyborom do samorządów.
    Przede wszystkim nowe zapisy zobowiązują wójta, burmistrza i prezydenta miasta do zawiadamiania wyborców – najpóźniej 21 dni przed dniem wyborów – o sposobie głosowania oraz warunkach jakie musi spełnić oddany głos, by został uznany za ważny. Taką informację każdorazowo opracuje Państwowa Komisja Wyborcza w formie druku bezadresowego, który musi się znaleźć w każdej skrzynce pocztowej.
    Zmieniają się także karty do głosowania. Wykluczono możliwość stosowania tzw. książeczki. Dopuszczono wprawdzie odstąpienie od tej zasady, ale tylko wówczas, kiedy opracowanie i wykonanie kart do głosowania w  formie pojedynczej kartki  nie byłoby możliwe, albo powodowało znaczne trudności w posługiwaniu się kartą. W takim wypadku karta do glosowania będzie się składać z odpowiedniej liczby zadrukowanych jednostronnie, trwale połączonych kartek. Przy czym na pierwszej kartce lub – w razie potrzeby – na pierwszych dwóch kartkach będzie musiała być zamieszczona informacja o sposobie glosowania i warunkach ważności głosu oraz koniecznie trzeba będzie zamieścić wyraźny spis treści.
    Inna, istotna zmiana wprowadzona ustawą dotyczy urny wyborczej. Od teraz będzie ona musiała być wykonana z materiału przezroczystego. Z kolei komisje wyborcze licząc głosy przy głosach nieważnych będą musiał podać przyczynę nieważności.
    Należy mieć nadzieję, że te zmiany wraz z kilkoma innymi wyeliminują z naszego życia każdorazowo ujawniane emocje związane z oskarżeniami i podejrzeniami iż wybory zostały sfałszowane.

    Wystąpienie Aleksandra Świeykowskiego z 23. lipca 2015 roku

    Można się łączyć

    Znamy problemy małych, wyludniających się gmin czy powiatów. Gminy z budżetem kilku milionów złotych i 3-4 tysięcy ludzi z niepokojem spoglądają w przyszłość. Z ekonomicznego punktu widzenia najrozsądniejszym wyjściem jest łączenie się małych jednostek w większe. Takim inicjatywom mogą jednak towarzyszyć emocje wynikające z lokalnych ambicji. Nikt nie zdecyduje się na to, by ustawowymi przepisami zmuszać jednostki administracyjne do łączenia się. Jednak analiza zapisów ustawy o samorządach gminnych i związanych z nią kilku innych ustaw pokazała, że nawet gdyby jednostki dobrowolnie zdecydowały się na łączenia zadań czy terytoriów, to zapisy w obowiązującej ustawie utrudniały lub wręcz uniemożliwiały takie procesy.

    Rząd chcąc wyeliminować istniejące przeszkody wniósł projekt zmiany ustawy o samorządzie gminnym i niektórych ustaw towarzyszących. Projekty zostały już przyjęte przez obie izby parlamentu i po podpisaniu przez prezydenta będzie można je stosować w praktyce.

    Ustawa przewiduje utworzenie stanowiska pełnomocnika do spraw połączenia gmin (powiatów). To on będzie zobowiązany do należytego przygotowania organizacyjnego i prawnego nowej jednostki administracyjnej. Równolegle uzupełniono ustawy samorządowe o regulacje dotyczące następstw prawnych nowo utworzonej jednostki. Określono również liczbę radnych w zależności od liczby ludności w nowych jednostkach administracyjnych.

    Wprowadza się tą ustawa także zachęty finansowe w przypadku łączenia gmin czy powiatów. Ustawa dokonuje również licznych zmian w przepisach podatkowych.

    Ustawa nikogo nie zmusza do łączenia się. Te niezwykle ważne decyzje są decyzjami dobrowolnymi umawiających się jednostek, samorządów czy społeczności. Nikt nikomu nie zabrania. Nikt nikogo nie zmusza. Ale też nie ma już barier ustawowych.

    Dzień Pamięci Ofiar Ludobójstwa Polaków

    Corocznie w lipcu, wspólnie z Kresowianami obchodzimy Dzień Pamięci Męczeństwa Polaków na kresach wschodnich Rzeczpospolitej. Oddajemy w ten sposób hołd ofiarom zbrodni ludobójstwa popełnionych przez Ukraińską Powstańczą Armię, hołd ofiarom złożonym w czasie II wojny światowej na ołtarzu ojczyzny.

    Wspominamy liczne akcje ukraińskich grup nacjonalistycznych z rak, których ginęli polscy inteligenci, robotnicy, chłopi i rzemieślnicy. Niszczono i niemal zniszczono w ten sposób wieloetniczną społeczność Wołynia, tworzoną przez szereg wieków wspólnej egzystencji.
    Wspominamy wydarzenia, którym towarzyszyła chęć zgładzenia polskiej historii i tradycji. Do dziś dnia pozostają jednak w pamięci Polaków, stanowiąc bezcenny element naszej narodowej tożsamości duchowego dziedzictwa.

    Nie można w takim dniu nie wspomnieć o tym, jaką rolę odgrywają w kształtowaniu świadomości nas współczesnych środowiska i związki kombatanckie zrzeszające tych, którym dane było uczestniczyć w tych dramatycznych wydarzeniach bądź po prostu żyć w trudnych czasach wojennej rzeczywistości. To właśnie dzięki szczęśliwie ocalonym, dzięki ich potomkom, a także dzięki wysiłkom organizacji kresowych, udaje się zachować pamięć o tamtych dziejach. Za to, a także za wszelkie inne działania na rzecz utrwalania polskiej tradycji i patriotyzmu zwłaszcza wśród młodzieży tak licznie dziś tu przybyłej składam serdeczne podziękowania.

    Dzięki tej determinacji ocaliliście Państwo od zapomnienia i przekłamania ważną kartę narodowej historii. Suwerenna i demokratyczna Polska jest Wam za to wdzięczna.

    Dzisiaj, – jako obywatele wolnej Rzeczypospolitej – jesteśmy wspólnie odpowiedzialni za to, co uczynimy z bolesną prawdą o Zbrodni Wołyńskiej. Prawda nawet wtedy, gdy jest bolesna nigdy nie szkodzi. Prawda w pełni zrozumiana i odpowiednio przeżyta może być wielką szansą na to, by rzetelna wiedza o tamtym dramacie stała się fundamentem polsko-ukraińskiego pojednania. Nie chcemy pamiętać przeciwko komukolwiek! Chcemy pamiętać, by żyć mądrzej, lepiej budować sąsiedztwo i współpracę polsko-ukraińską.

    In vitro a sprawa polska

    Glosowałem za In vitro. Nie stać mnie na głos zabraniający pojawienie się nowego życia. Człowiek nie ma prawa zakazywać drugiemu człowiekowi decyzji dotyczących jego egzystencji. Zwłaszcza kiedy decyzje te nie godzą w porządek i ład za którym opowiada się zdecydowana większość społeczeństwa.
    W tym konkretnym przypadku ponad 70% Polaków wyraziło w różnych badaniach poparcie dla metody In vitro. W tej liczbie ponad 90 procent wyborców i sympatyków PO i ponad 70% sympatyków i wyborców PiS.
    Każdy z nas senatorów , by uzyskać mandat musiał zdobyć minimum kilkadziesiąt tysięcy głosów. Osobiście rozumiem to jako zobowiązanie, jako zaciągnięty dług zaufania wobec swoich wyborców. Jeżeli tak ogromna większość ludzi deklarujących swoje sympatie z moim ugrupowaniem politycznym jest za In vitro to nie wyobrażam sobie bym mógł inaczej głosować. Ja przecież mam być wyrazicielem ich myśli i przekonań tam, podczas posiedzeń plenarnych i głosowań. Głos przeciw, byłby zlekceważeniem przyjętego wraz z mandatem senatora, zobowiązania. Byłby to wyraz arogancji wobec wyborcy i stawiania siebie w pozycji mądrzejszego od wszystkich którzy na mnie oddali głos.
    To nie była łatwa decyzja. Znam wszystkie argumenty głoszone przeciw. Jednak możliwość zachowania przez wielu parlamentarzystów zgodności ze swoimi sumieniami dawało wstrzymanie się od głosu. Sądzę, że taką decyzję rozumieją wszyscy, którzy w kraju oczekiwali na tę ustawę i którzy ją uważają za potrzebną.
    Głosy przeciw , w ogromnej przewadze przez Polaków muszą i też są interpretowane jako lęk przed proboszczem, jako podzięka za ewentualne poparcie proboszcza czy biskupa w czasie zbliżających się wyborów. Może, dla niektórych senatorów głos przeciw był deklaracją kierowaną do prezesa PiS , że chciałoby się znaleźć na listach konkurencyjnego ugrupowania politycznego. Czyli, że decydował byt polityczny, a nie głos sumienia.
    W tym głosowaniu senatorowie PO nie byli zobligowani dyscypliną. Każdy mógł wybrać pomiędzy głosem sumienia, egoistycznym interesem lub zgodnie z głosem większości swoich wyborców. Ja zdecydowałem się wyrazić opinie ponad 70% mojego elektoratu.

    Mam 66 lat. 16 z tego spędziłem na emigracji. Wróciłem natychmiast jak tylko Ruskie wynieśli się z kraju. Zainwestowałem. Stworzyłem kilkanaście miejsc pracy. Całe życie pracuję bardzo dużo i ciężko. Dorobiłem się zabezpieczenia na starość. Kilkunastu ludzi ma pracę. Nie wyobrażam sobie by Polska musiała podzielić losy Grecji. Myślę sobie, że zamiast festiwalu obietnic , okrągłych słów, ogólników którymi sieją zamęt ludziom w głowach po niby kongresie w Katowicach, / to był wiec wyborczy/ wszyscy powinni pojechać do Grecji. Tam też są sale kongresowe. Może nawet tańsze. Porozmawialiby z ludźmi którzy właśnie stracili dorobek całego swojego życia a teraz tracą emerytury i renty .

    Szydło, Dudzie czy Kaczyńskiemu łatwo jest obiecywać i nie martwić się o przyszłość , o dzień jutrzejszy. Oni niczego nie dokonali, oni nie stworzyli ani jednego miejsca pracy, oni niczego się nie dorobili więc nie mają się czego obawiać. Niczego nie stracą a rękę zawsze będą mogli do państwa wyciągać. Co innego ludzie którzy odłożyli trochę grosza. Co innego trzy miliony właścicieli małych i średnich przedsiębiorstw. To najczęściej dorobek całego życia. Dobra osiągnięte ciężką pracą , osobistymi wyrzeczeniami i ryzykiem. Dzięki Bogu w trudnym dla Europy okresie, mieliśmy w rządzi mądrych ludzi. Osłonili nasz kraj, nasz dorobek przed grecką drogą do dobrobytu. Nie znaczy jednak, że teraz możemy spać spokojnie.

    Szaleństwa ludzi przebierających nogami w kolejce po etaty i tytuły rządowe nakazują się bać. Opamiętajcie się! Nie chcę doczekać dni, kiedy musiałbym powiedzieć ludziom , zbankrutowałem. Od jutra nie ma firmy i nie będzie pracy.

    Nie wmawiajcie ludziom, że potraficie lepiej. To bajka! Niechaj przynajmniej jedno pokolenie umrze w przekonaniu, że praca i życie nie zostały zmarnowane przez głupotę nawiedzonych pseudopolityków . Niech umierając, widzą że to co budowali przez całe życie jeszcze istnieje. Niech umierają w przekonaniu, że życia nie zmarnowali.